Monthly Archives Styczeń 1970

ONI

Budowanie grup i poczucie więzi jest naturalną właściwością wszystkich naczelnych. Odwrotna strona tego medalu to podział na „my” i „oni”. Wiedząc o tym, szefowie firm często koncentrują się na wrogu, a w razie potrzeby nawet wymyślają go, żeby pracownicy przestali walczyć między sobą i razem rzucili się na przeciwnika. Gdy Lou Gerstner chciał wstrząsnąć IBM-em i wyrwać korporację ze stanu samozadowolenia, postarał się wzbudzić w ludziach wściekłość na trzech rywali, którzy „wyszarpywa- li” IBM-owi udziały w rynku. „Chęć rywalizacji musi mieć charakter emocjonalny, nie rozumowy. Musi wywodzić się z serca, nie z głowy. Oni włamują się do naszych domów i zabierają pieniądze na studia naszych dzieci i wnuków. To właśnie robią.” Być może kwestia pieniędzy na studia dla wnuków nie wydaje się najlepszym motywem instynktownej nienawiści, ale Gerstner niewątpliwie chciał wywołać odwieczne poczucie zagrożenia i międzyplemiennej wrogości.

więcej

WRZUCISZ KOBIETĘ POD POCIĄG? CZ. II

Neurolodzy z Princeton skorzystali z metody rezonansu magnetycznego, żeby prześledzić aktywność mózgu uczestników tego nieco makabrycznego eksperymentu w obu opisanych sytuacjach. Gdy ofiary są tylko anonimowymi postaciami ze statystyki wypadków, jak w pierwszej sytuacji, ośrodki mózgu związane z inteligencją społeczną i emocjami pozostają pasywne i analizujemy zagadnienie czysto racjonalnie. Kiedy jednak dochodzi do osobistego kontaktu, ulegamy emocjom. W drugiej sytuacji te same ośrodki mózgu (tylny zakręt obręczy, rowek skroniowy wyższy, środkowy zakręt czołowy) są znacznie bardziej aktywne. Josh Greene, który kieruje tymi badaniami, przypuszcza, że długotrwała ewolucja w niewielkich grupach społecznych sprawiła, iż jesteśmy biologicznie predysponowani „do przejmowania się ludźmi, z którymi mamy osobisty kontakt, nie zaś ze danymi statystycznymi”.

więcej

Niedźwiedzie grizzly z Parku Narodowego Yellowstone

Niedawno przeprowadzona analiza działania pewnej firmy świadczącej usługi w dziedzinie high tech wykazała, że dział handlowy poświęcał większość uwagi pozyskiwaniu drobnych klientów: po prostu łatwiej ich znaleźć, a i obsługa posprzedażna jest łatwiejsza. Nietrudno jed- nak policzyć rzeczywiste koszty i zyski z takiego podejścia. Gdyby szef działu handlowego analizował (tak, jak to czynią lwy) alternatywne możliwości, łatwo by się przekonał, że w przeliczeniu na zysk za godzinę pracy duzi klienci są dwa razy bardziej opłacalni. W zasadzie takiej firmie nawet nie opłaca się podnieść głowy, żeby ryknąć, gdy w okolicy pojawia się jakiś mały klient.

więcej

Siła naśladownictwa – kontynuacja

Naśladownictwo jest jednym z najbardziej podstawowych impulsów biologicznych: i zarazem najbardziej niedocenianych. Chcemy być tacy, jak inni, a przynajmniej tacy, jak ludzie, których uważamy za pokrewne dusze. Dlatego prawnicy korporacyjni ubierają się tak jak inni prawnicy korporacyjni, a anarchiści jak inni anarchiści. Z tego samego powodu reporterzy to na ogół flejtuchy, zwolennicy owej bardzo wyrafinowanej elegancji, jaką każdemu strojowi nadają ślady popiołu z papierosa. Wychodzimy ze skóry, żeby stworzyć okoliczności, w których możemy naśladować innych. Jak inaczej wyjaśnić takie dewiacyjne rozrywki, jak tańczenie gęsiego na firmowym pikniku? Jak inaczej zrozumieć szczególną przyjemność, jaką robotnikom w Pekinie sprawia wspólne ćwiczenie tai-chi przed poranną zmianą?

więcej

UCZCIWA SYGNALIZACJA

Ekman doszedł do wniosku, że mimika nie tylko jest uwarunkowana biologicznie, ale również jest ściśle związana z naszymi emocjami, a to znaczy, że na twarzy widać gniew lub strach nawet wówczas, gdy sobie tego zupełnie nie życzymy. Wystarcza dwieście milisekund (mniej niż jedna czwarta sekundy), żeby bodziec wywołał odpowiednią reakcję na ludzkiej twarzy. Świadomy umysł potrzebuje dwa razy więcej czasu, żeby zarejestrować daną emocję lub uczucie, nie mówiąc nawet o ich wyrażeniu.

więcej