Jeden człowiek może z łatwością sterować nastrojem całej grupy

Niektórzy menedżerowie z pewnością zinterpretują to jako uzasadnienie, żeby kazać pracownikom stale się uśmiechać, tak jak to czynił Stan, wiecznie niezadowolony szef restauracji z filmu Office Space. Osobnik ten wciąż prześladował jedną z kelnerek, Joannę, żądając, by demonstrowała „większą klasę”. („Chcesz chyba wyrazić własną osobowość, prawda? Dobrze. Wspaniale. To wszystko, o co proszę.”)

To jednak byłaby zupełnie nietrafna interpretacja. Menedżerowie również zarażają innych swymi emocjami. Jeśli chcą, żeby klienci byli bardziej zadowoleni, najlepsze co mogą zrobić, to dać swoim pracownikom powód do uśmiechu. (Zamiast tego Stan daje Joannie powód, by publicznie, w restauracji pełnej ludzi, w powszechnie znanym geście pokazała mu środkowy palec. „Masz, oto moja klasa – wykrzyknęła. – Tak wyrażam swoją osobowość. Masz tutaj. Nie cierpię tej pracy. Nienawidzę tej pieprzonej roboty i nie jest mi potrzebna.”)

Nawet jeden człowiek może z łatwością sterować nastrojem całej grupy. Sigal Barsade, profesor Wharton School przy University of Pennsylvania, zaprojektowała eksperyment, w którym prosiła niewielkie grupki badanych, żeby zadecydowali, jak podzielić premię. Każdy uczestnik badania miał przedstawić argumenty za przyznaniem premii kandydatowi ze swego fikcyjnego działu. W każdej grupie znalazła się też podstawiona przez ekspe- rymentatorkę osoba, która przemawiała na rzecz swojego kandydata. Treść wypowiedzi była identyczna, ale zmieniał się jej styl: od sympatycznego i energicznego, poprzez sympatyczny i chodny, wrogi i energiczny po wrogi i chłodny. Aktor (tę rolę bowiem pani psycholog powierzyła zawodowemu aktorowi) zawsze zabierał głos jako pierwszy i, jak się okazało, demonstrowany przez niego nastrój wywierał silny wpływ na dynamikę pracy całej grupy.

Barsade nie interesowała się specjalnie, jaki styl był najbardziej skuteczny w walce o przyjęty cel, ale – co nietrudno zgadnąć – uprzejmy i energiczny styl wypowiedzi poprawiał nastrój wszystkich członków grupy i skłaniał ich do współpracy. Barsade przyznaje, że „można dyskutować, czy wzrost zadowolenia usprawnia proces podejmowania decyzji”, ale cytuje inne badania, które wskazują, że pozytywna atmosfera skłania ludzi do staranniejszego przemyślenia problemu i aktywniejszego poszukiwania rozwiązań.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>