NIE Z NASZEJ KRWI

Grupy swoich i obcych nie tylko walczą między sobą, ale często również uważają, że ich przeciwnicy nie są w pełni ludźmi. Psycholodzy mówią wówczas o zamknięciu się grupy, która izoluje się od innych i przyjmuje wspólne nastawienie do świata. „Swoi” wyznają podobnie poglądy, uznają te same wartości i posługują się takim samym językiem. Ludzie, którzy niewłaściwie się ubierają lub mówią, stają się dla nich niemal niewidzialni. Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych General Motors szybko tracił pozycję na rynku, CEO Roger Smith bez żadnych skrupułów zwolnił trzydzieści tysięcy robotników.

Niedługo potem jeden z wiceprezesów zasugerował, że korporacja przeżywa kryzys z powodu kiepskiego zarządzania, i zaproponował zwolnienie 20 procent ludzi ze ścisłego zarządu – chodziło o mniej więcej sto osób zarabiających co najmniej po 125 000 dolarów rocznie. „Smith się nie zgodził-pisze Doron E Levin w Irreconcilable Differences, gdzie opisuje ten etap historii GM. – Był pewien, że potrafi przywrócić rentowność i zainicjować nowy etap rozwoju GM bez takich awantur.” Dlaczego Smith uważał zwolnienie stu osób za „awanturę”, a nie miał problemów z wyrzuceniem trzydziestu tysięcy? Ponieważ ta setka to byli „swoi”, dobrze znane twarze z firmowego sanktuarium na czternastym piętrze. Trzydzieści tysięcy robotników to niewątpliwie byli „obcy”.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>