NIE Z NASZEJ KRWI

Grupy swoich i obcych nie tylko walczą między sobą, ale często również uważają, że ich przeciwnicy nie są w pełni ludźmi. Psycholodzy mówią wówczas o zamknięciu się grupy, która izoluje się od innych i przyjmuje wspólne nastawienie do świata. „Swoi” wyznają podobnie poglądy, uznają te same wartości i posługują się takim samym językiem. Ludzie, którzy niewłaściwie się ubierają lub mówią, stają się dla nich niemal niewidzialni. Gdy pod koniec lat osiemdziesiątych General Motors szybko tracił pozycję na rynku, CEO Roger Smith bez żadnych skrupułów zwolnił trzydzieści tysięcy robotników.

więcej

Narzędzie konsultantów

Wiele organizacji – twierdzą konsultanci – zachowuje się podobnie. Często ignoruje się poważne i trudne problemy, gdyż ludziom brakuje odwagi, żeby o nich wspomnieć: pracownicy działu sprzedaży żyją w stresie z powodu cholerycznego usposobienia szefowej: nikt nie chce pracować z Tomem z księgowości, bo śmierdzi mu z ust: Wanda z zaopatrzenia po czternastej nie bywa trzeźwa: firma nie zmierza w żadnym określonym kierunku, ponieważ liczący już osiemdziesiąt dwa lata założyciel nie chce uznać, że ktoś musi przejąć ją po jego śmierci. W wielu miejscach wyrażenie „łoś na stole” stało się wezwaniem, żeby przerwać paplaninę i zająć się poważnymi problemami.

więcej

Współpracuj z innymi

Jeżeli uprawiasz losową agresję, robisz to na własne ryzyko. Spore ryzyko. I lepiej rób to tylko w stosunku do lu- dzi, z którymi nigdy nie będziesz musiał współpracować. Nieprzewidywalność zmniejsza twoje koszty i zwiększa koszty ponoszone przez ofiary. To zmusza je do nieustannej czujności i obrony przed atakiem, który może nastąpić wszędzie i w każdej chwili, ale też może się nie zdarzyć. To właśnie sprawia, że terroryzm jest tak skuteczny. Gdy jednak starasz się osłabić przeciwnika nieprzewidywalnymi atakami, narażasz się na podobny odwet. W każdym razie, w kontaktach z klientami, dostawcami i pracownikami powinieneś zachowywać się całkowicie przewidywalnie, gdyż tak umacnia się zaufanie i chęć współpracy.

więcej

Jednak my, ludzie, jesteśmy chyba mądrzejsi?

Bywa, że nie lubimy kogoś, kto biegnie tuż za nami, ale trzymamy się w ryzach dzięki doskonale rozwiniętej korze czołowej. To ta część mózgu, która, jak pisze Sapolsky, „sprawia, że nie bekamy głośno w czasie ceremonii ślubnej i nie mówimy gospodyni, co naprawdę myślimy o kurczaku podanym na kolację”. To dzięki korze potrafimy się skupić na nagrodzie, jaka nas czeka w odległej przyszłości, oraz zapomnieć o kłótniach, gdy dążymy do wspólnego celu. No i umiemy czekać nawet wiele lat na spełnienie pragnień.

więcej

A KTO PAN JEST, DO DIABŁA? CZ. II

Capellas wybrał właściwą drogę. Żadna ludzka instytucja nie może odnieść sukcesów, a nawet przetrwać długo, jeżeli nie uwzględnia faktu, że ludzie to zwierzęta społeczne. To nie oznacza, że wszyscy mają żyć w tym samym mieście, ale każda organizacja musi znaleźć sposób, by mimo mobilności i niestałości współczesnego społeczeństwa, zaspokoić silną potrzebę przynależności i związków, jaką odczuwają wszyscy pracownicy. Ludzie są ewolucyjnie dostosowani do spędzania większości życia w tej samej rodzinie, klanie, plemieniu i okolicy, wśród znanych twarzy, mając wokół siebie ludzi złączonych wspólnymi doświadczeniami i często również więzami pokrewieństwa. Kiedyś było rzeczą oczywistą, że każdy zna tych, z którymi pracuje, i ufa im: niekiedy mogło to decydować o życiu i śmierci. Nasza konstrukcja psychiczna jest w dalszym ciągu dopasowana do życia w takich niewielkich, silnie związanych grupach.

więcej

A KTO PAN JEST, DO DIABŁA?

W świecie natury większość zwierząt społecznych spędza całe życie w jednej grupie. Wszystkie wzajemnie się znają i dobrze wiedzą, jakie jest miejsce pozostałych. Na- wet owce potrafią rozpoznać pięćdziesiąt twarzy (to znaczy owczych pysków). Natomiast pracownicy współczesnych korporacji tak często zmieniają miejsce pracy – a jeżeli pracują wciąż w tej samej firmie, tak wiele podróżują – że często nie znają nazwiska osoby w sąsiednim boksie lub po drugiej stronie sali konferencyjnej. A podczas rzadkich wypadów do domu miewają kłopoty z imionami dzieci, czy to własnych, czy przysposobionych.

więcej

DZIWNA ATRAKCYJNOŚĆ AGRESYWNYCH SZEFÓW CZ. II

W niedawno przeprowadzonych badaniach Patricia Hawley z University of Kansas wyróżniła wśród nastolatków trzy kategorie osobników dominujących: zwolenników przymusu, metod prospołecznych i stosujących obie strategii, których nazwała bistrategami. Bistratedzy używali takich metod prospołecznych jak oferowanie pomocy, odwzajemnianie usług, zawieranie sojuszy, ale w razie konieczności nie stronili od klasycznych metod zastraszania – gróźb, ostracyzmu, destruktywnych plotek i fizycznej przemocy. Jak łatwo zgadnąć, rówieśnicy i osoby podporządkowane najwyżej cenili zwolenników metod prospołecznych, ale bistratedzy również cieszyli się zaskakującą popularnością. Na ogół byli znacznie bardziej łubiani niż osobnicy podporządkowani, choć badani doskonale zdawali sobie sprawę, kiedy padali ofiarą przymusu lub manipulacji.

więcej

DZIĘKI DRAPIEŻNIKOM STADO JEST ZDROWSZE CZ. II

Niedawno biolodzy badali populację gupików przeniesionych w bezpieczne okolice z obszaru, gdzie żyły liczne drapieżniki. Taka nagła eliminacja nacisków doboru naturalnego spowodowała „uderzający zanik ewolucyjnie ukształtowanej umiejętności ucieczki”. Dramatyczne zmiany nastąpiły w ciągu zaledwie piętnastu lat (to trzydzieści pokoleń gupików). Czujność jest niewątpliwie kosztownym zachowaniem, a zatem w krótkiej perspektywie ryby zyskały, gdy nieoczekiwanie mogły nieustannie się relaksować. Ostatecznie jednak cała populacja stała się słabsza i bardziej zagrożona. Podobnie, pracownicy Hew- letta-Packarda niewątpliwie przez pewien czas mogli cieszyć się pewnością zatrudnienia, jaką dał im Platt, ale stopniowo korporacja zaczęła poupadać.

więcej

UGRYŹ INNEGO SZCZURA CZ. II

Pewna menedżer średniego szczebla praktykuje prze- kierowaną agresję w oryginalny sposób: wycina z firmowego biuletynu zdjęcie rywala lub bierze inny symbolizu- jący go obiekt (na przykład dokument z jego podpisem) i wkłada do zamrażarki. Czasami kroi też to coś na kawałki i zamraża je w kostkach lodu: kiedyś dodawała do nich sporą porcję whisky, ale teraz musi jej wystarczyć mrożona herbata, bo jest na odwyku. To reakcja analogiczna do zachowania szczura gryzącego patyk.

więcej

ŚLADY ODCIŚNIĘTE NA NEURONACH CZ. II

Jednak u wszystkich ludzi informacje o zagrożeniach najpierw przechodzą „dolnym szlakiem” do niewielkiego ośrodka w mózgu przypominającego kształtem migdał, zwanego ciałem migdałowatym. Jeśli kora sprawia, że jesteśmy ludźmi, to ciało migdałowate jest jednym z ośrodków decydujących o naszej zwierzęcej naturze. To tutaj gnieżdżą się wszystkie nasze lęki.

więcej

LOSOWE OKRUCIEŃSTWO

Wzbudzanie lęku za pomocą losowo rozdzielanych wybuchów niczym niesprowokowanej agresji bywa czasem całkiem sensowną strategią. (Proszę pamiętać, że przemawiam tu jako adwokat diabła.) Gdy chodzi o coś cennego -jedzenie, terytorium, awans, seks-możemy oczekiwać sporów. W takich przewidywalnych sytuacjach konflikt rozwija się zgodnie z regułami stopniowej eskalacji, a rywale odprawiają rytualne demonstracje siły i agresji: mierzą się groźnymi spojrzeniami, oceniają siły. W razie konieczności przechodzą do następnych faz – stają blisko siebie, później zaczynają się przepychać. W końcu, po kilku rundach takich sygnałów, jeden myśli sobie „Jezu, lepiej zrezygnuję”. Walka o dominację zostaje rozstrzygnięta, ale wszyscy pozostają cali i zdrowi.

więcej