Piranie – model korporacyjnych drapieżników cz. II

Inteligentne piranie zdobywają jedzenie najczęściej dzięki przebiegłości. Kryją się w cieniu, po czym nagle rzucają się na ofiarę, wygryzają kawałek mięsa z ogona i uciekają. Pewien żądny krwi badacz próbował, co prawda, dowodzić, że atakowanie płetw ogonowych jest odpowiednikiem działania wilków, które przegryzają ścięgna stawów skokowych jelenia, żeby później go łatwiej zagryźć. W rzeczywistości piranie bardzo rzadko kontynuują atak i zabijają ofiarę. Chodzi tylko o zdobycie kawałka płetwy ogonowej lub wyskubanie kilku łusek. Łuski i płetwy składają się w 85 procentach z białka, a – i to najlepsze – odrastają. Wobec tego po kilku tygodniach piranie mogą zaczaić się w tej samej okolicy i powtórzyć numer. Niektóre piranie nawet maskują się i dołączają do ławicy innych ryb. Od czasu do czasu podskubują płetwy nieostrożnych sąsiadów, a potem płyną dalej, udając niewiniątka.

Czy na ludzkim rynku można wskazać przykłady stosowania łagodniejszej wersji taktyki piranii? Oczywiście. Jest bardzo rozpowszechniona – na przykład PayPal urywa kilka centów od każdej transakcji na e-Bay’u, a inwestorzy wykorzystują różnice kursów akcji i obligacji na różnych rynkach. Nie oznacza to jeszcze, że ktoś jest potworem – jest tylko przebiegły i może nieco podstępny.

Oczywiście, czasami takie operacje są nielegalne. Menedżerowie restauracji Taco Bell i punktów kserograficznych Kinko zostali uznani za winnych praktyki niezapisy- wania części godzin faktycznie przepracowanych przez zatrudnionych. O to samo oskarżono również Family Dol- lar, Pep Boys, Wal-Marta i Toys „R” Us – oczywiście chodziło o zmniejszenie kosztów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>